- Starosta w trybie natychmiastowym, chcąc ratować coś, co należy się pacjentom Piotrkowa i Ziemi Piotrkowskiej powinien zwolnić p.o. dyrektora. Zresztą pod wątpliwość należy poddać również jego kompetencje jako osoby, która od wielu lat sprawuje pieczę nad tym szpitalem. Czy pan starosta, a poprzednio wicestarosta nie wiedział jakie są warunki, jak się kontraktuje świadczenia, jak się je rozlicza? – pytała retorycznie Elżbieta Radziszewska. Jednocześnie posłanka zwróciła uwagę na fakt, że obecna szefowi placówki przy Roosevelta pełni funkcję dyrektora. - Jestem bardzo ciekawa dlaczego p.o. dyrektora mamy tak długo. Starosta mówił, że konkurs się już był dwa razy tylko nikt się nie zgłosił. A dlaczego pani dyrektor p.o, która jest tak świetna nie wystartowała? A może nie ma kompetencji, nie ma kwalifikacji, a może po prostu się nie nadaje.
Posłanka nawiązała też do faktu likwidacji oddziałów: położniczo - ginekologicznego i noworodków w związku z opuszczeniem sieci szpitali przez placówkę. Dyrekcja PCMD zwracała uwagę, że spada liczba porodów. - Jeśli pani p.o. dyrektora nie wiedziała tego, co się dzieje, a zatrudniała kolejnych pełnomocników. Nie wiedziała, że jest porodów 50, a nie 150 i zatrudniła pełnomocnika ds. marketingu zamiast się zastanowić dlaczego pacjentki uciekają. A w raporcie NIK-u jest o tym dlaczego. Jak się porówna warunki, które były na Rakowskiej, gdzie prawie pół miliona złotych włożono w przygotowanie odpowiednich miejsc dla kobiet, które rodziły z tymi na Roosevelta. Trzeba było tak zaplanować, żeby nie było takiej sytuacji, że nagle pacjent staje w progu szpitala i nie ma go kto leczyć bo są mury, ale nie szpital.
Radziszewska cytowała ponadto fragmenty raportu Najwyższej Izby Kontroli, która zbadała proces restrukturyzacji w obu piotrkowskich szpitalach.- Tak jak ocena planów została oceniona pozytywnie, natomiast sama realizacja spotkała się z bardzo negatywną oceną NIK-u.
Elżbieta Radziszewska sprawą piotrkowskich szpitali zainteresowała też służby wojewody. - Apeluję do pana wojewody by się sytuacją przejął. Żeby doprowadził do połączenia obu tych podmiotów, do zadbania by nikt z kadry medycznej z Piotrkowa nie wyjechał, nie szukał pracy w komercyjnych podmiotach.
Na koniec poinformowała dziennikarzy, że mimo zapowiadanych przez powiat i dyrekcję szpitala konsekwencji prawnych wynikających z jej wypowiedzi nadal będzie śledzić sytuację PCMD. - Mnie pan Wojtysiak pyta co ja zrobiłam dla poprawienia efektywności pracy szpitala. Gdybym mogła to powinnam tam pójść i wyprowadzić tę dyrekcję stamtąd i powiedzieć: nie nadajecie się na te funkcje. Ale ja tego zrobić nie mogę, mogę mówić i ust mi nie zamkną, żadnymi groźbami. Jeśli ktoś nie ma zdolności honorowych to ja się nie będę do tego odnosić. To Wy za to odpowiadacie, macie funkcje, macie pieniądze i kupujecie sobie samochody za 100 tysięcy. Bardzo proszę, żeby pan starosta przejął się w końcu swoją rolą i swoją odpowiedzialnością za organizację ochrony zdrowia.
Jako komentarz do informacji przekazanych przez posłankę E. Radziszewską podczas wtorkowej konferencji prasowej, dyrektor Powiatowego Centrum Matki i Dziecka w Piotrkowie Trybunalskim wystosowała oświadczenie, którego pełną treść prezentujemy poniżej:
Szanowni Państwo
Nie sposób nie odnieść się do przebiegu konferencji prasowej zorganizowanej przez Panią Poseł Elżbietę Radziszewską w dniu 2 lipca 2019 r., jako że była ona praktycznie w całości poświęcona sprawom kierowanej przeze mnie instytucji, jaką jest Powiatowe Centrum Matki i Dziecka w Piotrkowie Trybunalskim.
Chciałam Państwa poinformować, że Pani Poseł podczas sprawowania swojego mandatu poselskiego nie zrobiła nic, aby pomóc szpitalowi, który w jej przekonaniu tak „leży jej na sercu”. Jedyne kroki, jakie podejmowała były związane ze zlecaniem kontroli, udzielaniem wywiadów oraz organizacją konferencji, mającymi na celu promocję jej osoby. Nigdy nie zostały przez Panią Poseł podjęte jakiekolwiek merytoryczne działania, które można by potraktować jako te, które wpłynęłyby pozytywnie na działalność PCMD, a przede wszystkim na dobro pacjentów. Pani Poseł, tuż przed jesiennymi wyborami, postanowiła zająć się sprawami szpitala, a dokładnie rzecz biorąc: rozliczaniem mojej osoby z zakresu wykonywanych przeze mnie czynności, pracą moich pracowników, czy restrukturyzacją szpitala, która nie była wdrażana podczas mojego okresu zatrudnienia w PCMD i innymi kwestiami, poza tymi najważniejszymi, czyli związanymi z ciężką sytuacją szpitali powiatowych w całej Polsce. A gdzie była Pani troska o szpital przez ostatnie kilka lat? Nie od dziś wiadomo, że osoby zarządzające polskimi szpitalami nie mogą poradzić sobie z problemami finansowymi i z wdrażaniem regulacji wprowadzanych przez rządzących.
Pani Poseł chce, a wręcz żąda, mojego odwołania. Informuję więc, że to nie jest zakres Pani kompetencji, ponieważ moim pracodawcą jest Starostwo Powiatowe w Piotrkowie Trybunalskim. Na koniec chciałabym dodać, że jako Dyrektor PCMD wykonuję swoje zadania sumiennie i jestem w pełni zaangażowana w swoją pracę. Ale Pani Poseł tego nie widzi. Rozumiem, że jej wszelkie negatywne działania skierowane w moją stronę i w stronę PCMD to spełnienie słów Pana Andrzeja Radziszewskiego (brata Pani Poseł), który w odpowiedzi na nieprzedłużenie kontraktu medycznego powiedział do mnie w obecności świadków „Jeszcze Pani tego pożałuje”.
Dyrektor PCMD